„Nie jestem słaba. Po prostu jestem zmęczona”
Coraz częściej słyszę to zdanie od ludzi, którzy wcześniej „ogarniali wszystko”. Liderów, specjalistów, HR-ów. Mocnych, zaangażowanych, lojalnych.
Nie odchodzą z firm. Ale odchodzą emocjonalnie.
Przestają inicjować, unikać konfliktów, milkną na spotkaniach. I organizacja – zamiast „dziękuję” – mówi:
„Weź się w garść.”
Tyle że to nie działa. Bo problemem nie jest brak garści. Problemem jest to, że nie ma już siły ich zaciskać.

Czym naprawdę jest odporność psychiczna?
Nie chodzi o to, żeby się nie bać. Albo nie czuć. Albo „wstać i iść” po każdej porażce.
Chodzi o zdolność do powrotu do siebie, nawet gdy życie zaskakuje.
Nie zawsze od razu. Ale z czasem, z pomocą, z refleksją.
Odporność psychiczna – według modelu MTQ48 – składa się z 4 elementów (tzw. model 4C):
- Kontrola – czy mam wpływ na siebie i na sytuację
- Zaangażowanie – czy jestem w stanie działać mimo przeciwności
- Wyzwanie – czy widzę trudność jako rozwój, czy jako zagrożenie
- Pewność siebie – czy wierzę w siebie i potrafię działać wśród ludzi
To nie jest „twardość”.
To umiejętność nie rozpadać się na zawsze, nawet jeśli dziś pękłam.
Co się dzieje, gdy organizacja ignoruje odporność psychiczną?
Cisza. Brak inicjatywy. Spotkania bez decyzji.
– Pracownik nie mówi: „Jest mi trudno.”
– HR nie mówi: „Nie mamy już zasobów.”
– Lider nie mówi: „Nie wiem, co robić.”
Wszyscy działają. Ale to działanie przypomina bieganie z pustą konewką.
Co na papierze wygląda jak efektywność, w środku jest wypaleniem.
Badania (Gallup, Deloitte) pokazują, że:
– wypalony pracownik jest 2,6 razy bardziej skłonny zmienić pracę,
– firmy tracą do 34% kosztu wynagrodzenia na każdej utracie zaangażowania,
– a lider bez wsparcia emocjonalnego staje się źródłem napięcia, nie stabilności.
Jak rozwijać odporność psychiczną w praktyce?
Nie da się tego załatwić prezentacją. Ale można krok po kroku wzmacniać te obszary, które po cichu się zużywają.
Z mojej pracy z organizacjami – oto, co działa:
Mikrointerwencje:
- praca indywidualna z liderami, którzy czują presję, ale „nie chcą się przyznać”
- warsztaty dla zespołów: jak się komunikować w napięciu, jak się regenerować
- analiza odporności (MTQ48) + omówienie wyników z uwzględnieniem kontekstu pracy
Język, który wzmacnia:
- zamiana „Powinnam” → na „Mogę i chcę”
- pytania: „Co się teraz ze mną dzieje?”, „Czego mi brakuje, żeby wrócić do siebie?”
- zgoda na to, że odporność to też łzy, rezygnacja i potem powolny powrót
Wierzę, że miękkie nie znaczy słabe
Mam w sobie dużo uważności i dużo konkretu. Wiem, że organizacje potrzebują wyników – ale wiem też, że nie ma wyników bez ludzi, którzy mają z czego te wyniki dowieźć.
Odporność psychiczna to miękka siła.
To świadomość, że możesz być zestresowana, rozbita, zmęczona – ale nadal wartościowa, zdolna, obecna.
I że w tej obecności masz prawo być wsparta.
Zadaj sobie te trzy pytania
- Kiedy ostatnio naprawdę poczułam się stabilnie?
- Czy działam z energii – czy z automatu?
- Co mnie ostatnio wzmocniło – i jak mogę tego mieć więcej?