„Nie musisz być dobra we wszystkim. Ale dobrze wiedzieć, w czym jesteś naprawdę mocna.”
(O pracy na talentach, rozwijaniu liderów i budowaniu sukcesji w zgodzie z potencjałem)

Redakcja: Ewo, Twoją specjalnością są talenty Gallupa i rozwój liderów w oparciu o ich naturalne predyspozycje. Z jakimi pytaniami najczęściej przychodzą dziś firmy?
Ewa Wróbel: Najczęściej: „Mamy potencjał, ale nie wiemy, jak go wydobyć i utrzymać w organizacji.”
Firmy szukają ludzi z pasją, inicjatywą, odpowiedzialnością – a jednocześnie zderzają się z przeciążeniem, rotacją, wypaleniem. Często potencjał pracownika jest niewidoczny, bo nikt nie pomógł mu go nazwać, rozwinąć i odpowiednio osadzić w strukturze firmy.
Z tego wynika drugi temat: sukcesja. Jak wyłonić przyszłych liderów? Jak przygotować ludzi do ról, do których formalnie jeszcze nie dorośli – ale już „ciągną zespół”? Tu talenty Gallupa dają niesamowitą przewagę.
Redakcja: Czym wyróżnia się praca z talentami w Twoim podejściu?
Ewa Wróbel: Zaczynamy od prawdziwego poznania siebie – przez test CliftonStrengths. Ale nie kończymy na odczytaniu raportu. Pracuję z uczestnikami, żeby zrozumieli, co ich talenty oznaczają w praktyce:
– w relacjach,
– w decyzjach,
– w kryzysie,
– w przywództwie.
Pokazuję też tzw. „pułapki talentów” – bo to, co nas wzmacnia, może też nas sabotować, jeśli nie jesteśmy tego świadomi. Mam uczestników, którzy po sesjach mówili: „Dopiero teraz rozumiem, czemu tak się frustruję, kiedy coś nie idzie po mojemu – i jak to wpływa na zespół.”
Redakcja: W czym Talenty Gallupa są dziś najczęściej wykorzystywane przez organizacje?
Ewa Wróbel: Przede wszystkim w trzech obszarach:
- Rozwój liderów i sukcesorów
Pomagamy osobom, które „awansowały, ale jeszcze myślą jak specjaliści”, wejść w rolę lidera z większą pewnością siebie. - Budowanie zaangażowania i retencji
Kiedy ludzie wiedzą, w czym są dobrzy i czują, że firma to widzi – chcą zostać. Zamiast kolejnego awansu, chcą wpływu i uznania. - Tworzenie zespołów opartych na różnorodności talentów
Często to, co drażni w zespole („ona znowu wszystko analizuje, on ciągle chce coś zmieniać”) – to po prostu różne talenty. Kiedy zaczynamy je nazywać, pojawia się przestrzeń na wzajemne zrozumienie.
Redakcja: Jakie największe błędy popełniają organizacje w pracy z talentami?
Ewa Wróbel: Trzy rzeczy:
– „Mamy test – to wystarczy.”
Test to dopiero początek. Bez refleksji, rozmowy i rozwoju – zostaje tylko pdf na dysku.
– Rozwój oparty na deficytach.
Firmy nadal częściej pytają: „W czym jesteś słaba?” zamiast: „Co działa – i jak możemy to wzmocnić?”
– Brak pracy na poziomie zespołu.
Zdarza się, że każdy ma swój raport, ale nikt nie wie, jak pracować razem. A przecież największą siłą Gallupa jest komplementarność.
Redakcja: Co mówią uczestnicy po Twoich warsztatach?
Ewa Wróbel:
– „Zrozumiałem, że moje siły mogą mnie też wypalać.”
– „Nie muszę być dobra we wszystkim – wystarczy, że rozwinę to, co już mam.”
– „Po raz pierwszy zobaczyłam siebie z dobrej strony – ale bez słodzenia.”
– „Wreszcie wiem, co mnie naprawdę napędza – i jak to komunikować szefowi.”
To są często bardzo osobiste odkrycia. Pracuję z dużym szacunkiem do procesu. Nie chodzi o szybki efekt – chodzi o głęboką zmianę sposobu myślenia o sobie i swojej roli.
Redakcja: Gdybyś miała zostawić liderów z jednym przesłaniem – co by to było?
Ewa Wróbel: Przywództwo zaczyna się tam, gdzie kończy się udawanie.
Nie musisz mieć wszystkich kompetencji świata. Ale warto wiedzieć, w czym jesteś naprawdę mocna – i budować zespół, który Cię uzupełnia, nie powiela.
Talenty to nie etykiety – to język, który pozwala rozmawiać o różnorodności, potencjale i potrzebach w zespole. A gdy ludzie mają wspólny język – zaczynają się naprawdę słyszeć.